*Gdy po powodzi 2024 roku trzeba było znaleźć winnego opóźnień w pomocy dla powodzian, Michał Piszko był w regionalnej polityce na wagę złota: burmistrz z tabelkami, który punktował „niesprawnego wojewodę”. Dziś, gdy raport NIK wytyka błędy Kłodzka, strażacy OSP mówią „dość”, a mieszkańcy wychodzą z hasłami „Dymisja albo referendum”, ten sam burmistrz stoi na pierwszej linii praktycznie sam – a jego dotychczasowi patroni i polityczni goście pokazują raczej uniki niż lojalność.*

Bohater powodzi i „zły wojewoda”
We wrześniu 2024 r. Kłodzko znalazło się pod wodą większą niż podczas pamiętnej powodzi z 1997 roku, a dramat mieszkańców szybko stał się częścią ogólnopolskiej dyskusji o tym, czy państwo było przygotowane na taki kryzys. W przekazach medialnych Piszko szybko urósł do roli burmistrza, który swoje zrobił i teraz „czeka na decyzje wojewody” – z listami zalanych rodzin, wnioskami o pomoc i liczbami niewypłaconych świadczeń.
Taka opowieść była dla wielu polityków i komentatorów wygodna: samorząd przygotowany, administracja rządowa się spóźnia. Gdy pod koniec listopada 2024 r. odwołano wojewodę dolnośląskiego Macieja Awiżenia, a równolegle zaczęły wchodzić w życie rozwiązania przyspieszające wypłaty dla powodzian, łatwo było utrwalić wrażenie, że przelew ruszył, bo wymieniono jednego człowieka.
NIK odwraca reflektor
Po kilkunastu miesiącach reflektor przeniósł się jednak z wojewody na samo Kłodzko. W wystąpieniu pokontrolnym NIK, które stało się podstawą medialnych publikacji, opisano m.in. brak ogłoszenia na terenie miasta pogotowia i alarmu przeciwpowodziowego, niewykorzystanie systemu syren do ostrzegania mieszkańców, brak przedstawiciela OSP w Miejskim Zespole Zarządzania Kryzysowego, nieaktualizowany przez lata plan zarządzania kryzysowego oraz zastrzeżenia dotyczące ewidencji sprzętu i rozliczania pomocy.
Ten sam burmistrz, który jeszcze niedawno był jedną z głównych twarzy oskarżeń wobec wojewody, sam musiał tłumaczyć się z decyzji – lub ich braku – już nie tylko przed kamerami, ale przede wszystkim wobec dokumentów i ustaleń kontrolerów. Dla części mieszkańców i lokalnych środowisk to właśnie raport NIK stał się początkiem nowej opowieści: o mieście, które w czasie powodzi nie zadziałało tak, jak zapewniał jego gospodarz.
Strażacy i „Dymisja albo referendum”
Na kryzys instytucjonalny nałożył się konflikt z OSP Kłodzko. W relacjach lokalnych mediów spór dotyczy nie tylko pieniędzy, paliwa i sprzętu, ale też sposobu traktowania strażaków oraz ich miejsca w systemie zarządzania kryzysowego. Jedno z najcelniejszych zdań pada właśnie w takim materiale: „Kłodzko po powodzi ma jeszcze jeden front. Nie między partiami. Między ratuszem a strażakami”.
W tym klimacie rusza inicjatywa „Dymisja albo Referendum!”, której celem jest odwołanie burmistrza. Organizatorzy powołują się wprost na ustalenia NIK, mówią o „systemowych zaniedbaniach” i zapowiadają zbieranie podpisów pod wnioskiem referendalnym – minimum około dwóch tysięcy głosów mieszkańców uprawnionych do głosowania. To już nie jest wyłącznie spór o interpretację raportu, lecz polityczna walka o przetrwanie na stanowisku.
Parasol z Wałbrzycha: najpierw rozpięty, dziś przeciekający
Przez długi czas Piszko nie był w tym sporze sam. Wojewoda dolnośląska Anna Żabska oraz środowisko wałbrzyskie budowali wizerunek Kłodzka jako partnera, który ma „swoich ludzi” w administracji rządowej i może liczyć na wsparcie przy odbudowie. W lokalnych komentarzach nazywano to wręcz „parasolem z Wałbrzycha” rozpiętym nad miastem – wspólnym dla burmistrza i wojewody.
Kiedy jednak wybuchła naraz cała seria kryzysów – od ustaleń NIK po nagrania Straży Miejskiej, „czarną listę do utylizacji” i kolejne wizerunkowe wpadki – obraz zaczął się odwracać. Zamiast ostrego wejścia państwa w Kłodzko mieszkańcy zobaczyli raczej ostrożne, defensywne wypowiedzi i tłumaczenia o „politycznym wykorzystywaniu afery”, bez twardych decyzji i publicznie pokazanych protokołów kontroli.
Dotychczasowi mentorzy i polityczni goście, którzy jeszcze niedawno chętnie fotografowali się z burmistrzem na tle zalanego miasta i planów odbudowy, dziś wolą zachować bezpieczny dystans. W praktyce oznacza to, że gdy Piszko przestał być dla nich wygodnym symbolem, został z problemami w dużej mierze sam.
Sudecki cynizm: mechanizm wraca rykoszetem
To właśnie w tym miejscu widać najpełniej mechanizm, który można nazwać sudeckim cynizmem. Najpierw powódź stała się okazją do uproszczenia opowieści i wskazania jednego winnego – wojewody – choć prawdziwy obraz był dużo bardziej złożony i obejmował również brak inwestycji przeciwpowodziowych w samej Kotlinie Kłodzkiej.
Dziś ten sam skrót narracyjny wraca rykoszetem do Kłodzka. Raport NIK, bunt strażaków OSP i inicjatywa referendalna składają się na opowieść, w której to burmistrz staje się twarzą zaniedbań, a dotychczasowy parasol politycznego wsparcia nagle robi się dziurawy. Piszko został z tym sam, podczas gdy ci, którzy jeszcze niedawno korzystali z jego roli, dają podręcznikowy przykład politycznego uniku.
Nota prawna
Niniejszy materiał ma charakter publicystyczno‑analityczny i stanowi autorską ocenę zjawisk opisanych na podstawie publicznie dostępnych materiałów prasowych oraz dokumentów wskazanych w przypisach. Tekst nie przesądza odpowiedzialności karnej, cywilnej ani dyscyplinarnej żadnej osoby, a wszelkie oceny odnoszą się wyłącznie do debaty publicznej, działań instytucjonalnych i kwestii istotnych społecznie.
Wszelkie wzmianki o „parasolu”, „układzie”, „unikach” czy „cynizmie” mają charakter publicystycznej interpretacji życia politycznego i nie stanowią twierdzeń o popełnieniu czynu zabronionego ani o istnieniu formalnych, niejawnych porozumień. W razie zgłoszenia przez zainteresowaną osobę merytorycznych zastrzeżeń redakcja może opublikować uzupełnienie, sprostowanie lub stanowisko zainteresowanej strony zgodnie z przepisami prawa prasowego.
Przypisy
1. RMF24, „Kłodzko: Stan wody wyższy o ponad metr niż w 1997 r.”, 14.09.2024.
2. Interia, materiały o stanach wody i skutkach powodzi na Dolnym Śląsku, wrzesień 2024.
3. Rzeczpospolita, „Dymisja wojewody dolnośląskiego. Chodzi o reakcję na powódź”, 24.11.2024.
4. Polsat News, „Wojewoda dolnośląski odwołany ze stanowiska. Wiemy, dlaczego”, 24.11.2024.
5. NIK, komunikaty dot. zabezpieczenia przeciwpowodziowego i skutków powodzi 2024 r.
6. Niezalezna.pl, „Raport NIK podbija argumenty za odwołaniem burmistrza Kłodzka”, 12.06.2026.
7. Damiinfo / Facebook, „Kłodzko po powodzi ma jeszcze jeden front”, 14.06.2026.
8. Radio Wrocław, materiały o konflikcie między OSP Kłodzko a burmistrzem w sprawie finansowania i traktowania jednostki.
9. Damiinfo, „Dymisja albo Referendum!”, 1.06.2026.
10. 24klodzko.pl, „KŁODZKO. Raport NIK i temat referendum. Grupa Referendalna przedstawiła swoje argumenty”, 10.06.2026.
11. Damiinfo, „Parasol z Wałbrzycha. Nad Kłodzkiem coś się pali, a wojewoda chyba dalej szuka instrukcji”, 3.05.2026.
12. Damiinfo, „UKŁAD WAŁBRZYSKI NAD KŁODZKIEM? WSPÓLNY PATRON, ZERO NADZORU?”, 21.04.2026.
13. NIK, „Badanie sprawozdania finansowego Projektu Ochrony Przeciwpowodziowej w Dorzeczu Odry i Wisły”, akcent na niewystarczające zabezpieczenie Kotliny Kłodzkiej.



