ARYTMETYKA ZALICZKI NA KREDYT ZAUFANIA. POWODZIANIE JAK DŁUŻNICY WŁASNEJ POWODZI
Rząd sprzedał odwołanie wojewody Macieja Awiżenia jako naprawę systemu wypłat dla powodzian z Kotliny Kłodzkiej. Nazajutrz w życie weszła nowelizacja specustawy powodziowej — uchwalona przez Sejm jeszcze przed zmianą na stanowisku wojewody — która miała rozwiązać ten sam problem od drugiej strony: przez zaliczki wypłacane w 3–4 dni, jeszcze przed decyzją administracyjną. Dwie „naprawy” naraz, w odstępie jednego dnia kalendarzowego. Dane z pięciu wystąpień pokontrolnych Najwyższej Izby Kontroli (kontrola D/25/507) pokazują coś, czego żaden komunikat prasowy z listopada 2024 r. nie zapowiadał: przekazywanie pieniędzy z Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego do gmin nie przyspieszyło po zmianie na stanowisku wojewody — wydłużyło się‼️ A „przyspieszona” zaliczka na remont w Stroniu Śląskim w blisko 40 proc. przypadków kończyła się żądaniem zwrotu. Powodzianie dostawali pieniądze szybciej. Nie znaczy to, że mogli je zatrzymać.

🔍 TRZY GMINY, PIĘĆDZIESIĄT SIEDEM MILIONÓW DO ODDANIA
Kłodzko, Lądek-Zdrój i Stronie Śląskie — trzy gminy najmocniej dotknięte powodzią z września 2024 r. — otrzymały od Wojewody Dolnośląskiego łącznie ponad 300 mln zł na pomoc dla poszkodowanych. Z tych pieniędzy do budżetów wojewody i ośrodków pomocy społecznej wróciło blisko 57 mln zł: 11,44 mln zł z Kłodzka, 38,7 mln zł z Lądka-Zdroju i 6,9 mln zł ze Stronia Śląskiego (Wystąpienia pokontrolne NIK: LOP.411.1.2.2025, LOP.411.1.3.2025, LOP.411.1.4.2025).
W Kłodzku 12,2 proc. zwróconych środków — 1,805 mln zł — to pieniądze oddane wprost dlatego, że wnioskujący nie przedstawili kompletu dokumentów potwierdzających wydatkowanie zasiłku (Wystąpienie pokontrolne NIK, LOP.411.1.2.2025, s. 30). To pierwsze twarde, źródłowe potwierdzenie mechanizmu, o którym od miesięcy mówią mieszkańcy Kotliny Kłodzkiej: dostałeś pomoc, wydałeś ją na remont zniszczonego domu, a teraz urząd chce, żebyś to samo udowodnił fakturą — najlepiej wystawioną w czasie, gdy w gminie nie było prądu, internetu ani dostępu do wykonawców.
W Lądku-Zdroju skala zwrotów jest największa ze wszystkich trzech gmin — 38,7 mln zł, z czego 20 mln zł to decyzje odmowne i umorzenia postępowań (Wystąpienie pokontrolne NIK, LOP.411.1.3.2025, s. 33). W Stroniu Śląskim aż 4,565 mln zł zwrotów — dwie trzecie wszystkich zwrotów w tej gminie — to konkretnie zaliczki na remont do 50 tys. zł (Wystąpienie pokontrolne NIK, LOP.411.1.4.2025, s. 25).
Trzy gminy, trzy różne rozbicia liczbowe, jeden wspólny mianownik: pieniądze wypłacone szybko wracały do urzędu wolniej i boleśniej niż zostały wydane.
🗓️ DWIE DATY, JEDEN TYDZIEŃ
25 listopada 2024 r. premier Donald Tusk odwołał wojewodę Macieja Awiżenia i powołał na jego miejsce Annę Żabską — byłą prezeskę Zamku Książ. Centrum Informacyjne Rządu tłumaczyło zmianę „potrzebą usprawnienia działań dotyczących odbudowy i wypłaty świadczeń po powodzi” (Polsat News, 25 listopada 2024). Dzień wcześniej minister Marcin Kierwiński, pełnomocnik rządu ds. odbudowy, przyjechał do Wrocławia — według relacji Interii był „w szoku”, gdy dowiedział się, że samorządy nie mają jeszcze pieniędzy u siebie (Interia, 22 listopada 2024).
26 listopada 2024 r., dzień po powołaniu Żabskiej, weszła w życie nowelizacja specustawy powodziowej (Dz.U. z 2024 r. poz. 1717) wprowadzająca mechanizm zaliczkowy. Poseł sprawozdawca Marek Chmielewski (KO) tłumaczył go w Sejmie wprost: „Wysokość zaliczki określono maksymalnie na 50 tys. zł. W przypadku wniosku o mniejszej wartości, wypłata będzie zgodna z przedstawionym wnioskiem” — pieniądze miały trafiać do poszkodowanych w 3–4 dni, jeszcze przed formalną decyzją administracyjną (Serwis Samorządowy PAP, 21 listopada 2024). Dwie zmiany, dwa różne poziomy systemu — personalna na szczycie urzędu wojewódzkiego, legislacyjna w relacji urząd–obywatel — nałożyły się na siebie tak ciasno, że w publicznej narracji łatwo je pomylić z jedną naprawą. Dane NIK pozwalają je rozdzielić.
🧩 DIAGNOZA CZY WŁAŚCIWY CZŁOWIEK?
Komunikat CIR nie mówił, kto konkretnie wnioskował o zmianę na stanowisku wojewody — tylko że decyzję podjął premier. Serwis Samorządowy PAP doprecyzował: „na wniosek szefa MSWiA Tomasza Siemoniaka, premier powołał Annę Żabską” (Serwis Samorządowy PAP, 25 listopada 2024) — nie Marcina Kierwińskiego, który w mediach uchodził wtedy za twarz naprawy systemu, a formalnie pełnił funkcję pełnomocnika rządu ds. odbudowy, bez teki ministra.
Czy to był wybór czysto merytoryczny, czy też Żabska trafiła na to stanowisko jako osoba rozpoznawalna w konkretnym środowisku politycznym wywodzącym się z Wałbrzycha — to pytanie wymaga osobnego, dokładnego prześledzenia sieci tamtejszych relacji i zależności. Redakcja wróci do niego w odrębnej publikacji poświęconej właśnie temu środowisku.

📊 PRZED I PO: ARYTMETYKA, KTÓRA NIE PASUJE DO NARRACJI
NIK udokumentowała co do dnia, ile czekały na środki wnioski gmin o uruchomienie dotacji z Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego — czyli etap, w którym pieniądze wędrują z Wrocławia do budżetu gminy, zanim trafią do mieszkańca. W Lądku-Zdroju jedyny wniosek w pełni zamknięty przed 25/26 listopada czekał 35 dni. Sześć pozostałych z siedmiu najdłużej oczekujących wniosków — na łączną kwotę 45,3 mln zł z 46,3 mln zł objętych zestawieniem — zostało rozpatrzonych już po zmianie wojewody, a dwa najdłuższe (78 i 63 dni) złożono dopiero za kadencji Żabskiej (Wystąpienie pokontrolne NIK, LOP.411.1.3.2025, s. 32–33).
W Kłodzku wzorzec jest jeszcze bardziej czytelny: jedyny wniosek zamknięty przed zmianą wojewody czekał 21 dni — najkrócej z trzech. Dwa wnioski rozpatrywane już za Żabskiej czekały 27 i 43 dni (Wystąpienie pokontrolne NIK, LOP.411.1.2.2025, s. 30). Mediana wszystkich siedmiu udokumentowanych przypadków opóźnienia w Lądku-Zdroju to 57 dni — czyli to, co we wrześniu–październiku 2024 r. było najdłuższym odnotowanym opóźnieniem (35 dni), po zmianie na stanowisku wojewody stało się dolną granicą typowego czekania. Przeczytaj to zdanie jeszcze raz powoli: najdłuższy wniosek sprzed zmiany wojewody był krótszy od przeciętnego wniosku po zmianie wojewody.
Próby są małe — po jednym udokumentowanym przypadku „przed” w każdej gminie — więc nie da się z tego zrobić dowodu w sensie statystycznym. Ale kierunek jest w obu gminach identyczny i odwrotny do tego, co zapowiadał komunikat CIR z 25 listopada 2024 r.
🧾 ZALICZKA NA KREDYT ZAUFANIA
Nowelizacja z 26 listopada 2024 r. miała być odpowiedzią na to samo, co odwołanie Awiżenia — na zbyt wolne pieniądze. W praktyce przesunęła problem, zamiast go rozwiązać. W Stroniu Śląskim — jedynej z trzech gmin, dla której NIK podała rozbicie zwrotów na poszczególne kategorie świadczeń — z 11,5 mln zł zaliczek na remont wypłaconych w trybie przyspieszonym aż 4,565 mln zł, czyli 39,7 proc., zostało objęte żądaniem zwrotu (Wystąpienie pokontrolne NIK, LOP.411.1.4.2025, s. 25). Blisko dwie na pięć złotówek wypłaconych „od ręki” musiały wrócić do urzędu.
Mechanizm jest prosty i brutalny zarazem: zaliczkę wypłacano bez wymogu przedstawienia faktur w momencie wypłaty, a weryfikacja — czy zakres szkód i kompletność dokumentacji odpowiadają decyzji administracyjnej — następowała dopiero po fakcie. Poszkodowany dostawał pieniądze szybko, ale bez pewności, że będzie mógł je zatrzymać. Ciężar błędu, niekompletności czy przeszacowania szkody przesunięto z etapu przed wypłatą na etap po wypłacie — czyli na moment, w którym mieszkaniec zdążył już wydać pieniądze na remont dachu czy stropów, a teraz ma je oddać. W Lądku-Zdroju NIK nie podała analogicznego rozbicia na kategorię „zaliczka”, ale strukturalnie zwroty są tam jeszcze większe: 20 mln zł z 38,7 mln zł (51,7 proc.) to decyzje odmowne i umorzenia postępowań — ten sam mechanizm weryfikacji po fakcie, tylko nienazwany wprost jako zaliczka (Wystąpienie pokontrolne NIK, LOP.411.1.3.2025, s. 33).
🪑 WŁASNY BŁĄD POD WŁASNYM NADZOREM
Opóźnienia w przekazywaniu środków nie były jedyną rzeczą, którą NIK znalazła po stronie urzędu wojewódzkiego. Kontrola Wojewody Dolnośląskiego nad gminą Lądek-Zdrój (przeprowadzona 8 maja – 10 czerwca 2025 r. — a więc kontrola urzędu nad samym sobą, z opóźnieniem o pół roku) wykazała, że dotacja w części 26 mln zł trafiła na rachunek gminy 24 września 2024 r. z pominięciem obowiązku wcześniejszego zawarcia umowy dotacyjnej (Wystąpienie pokontrolne NIK, LOP.411.1.3.2025, s. 34). Innymi słowy: to sam urząd wojewódzki złamał własną procedurę, przekazując pieniądze, zanim formalnie zgodził się je przekazać. Burmistrz Lądka-Zdroju w piśmie z 13 sierpnia 2025 r. wprost zaznaczył, że uchybienie nie leżało w kompetencji gminy.
We wrześniu 2024 r. urzędem kierował jeszcze Maciej Awiżeń — nieprawidłowość powstała więc przed zmianą na stanowisku wojewody. Ale jej sformalizowanie w kontroli, ocena i ewentualne działania naprawcze przypadły już na czas urzędowania Anny Żabskiej.
Redakcja wysyła zapytania do Dolnośląski Urząd Wojewódzki, czy Wojewoda zna i akceptuje to ustalenie własnej kontroli oraz jakie działania naprawcze podjęto lub planowane są wewnątrz urzędu.
📜 PRECEDENS Z 2011 ROKU: TEN SAM WZÓR?
To nie pierwszy raz, gdy kontrola NIK po polskiej powodzi znajduje ten sam układ problemów. Wystąpienia pokontrolne z lat 2010–2011 opisywały analogiczny wzorzec: rozbieżności w szacunkach strat między urzędami wojewódzkimi, niedochodzenie zwrotu wadliwie rozliczonych zasiłków, brak jednolitej metodyki szacowania szkód i nierówne traktowanie poszkodowanych między gminami — w jednej gminie zasiłek maksymalny (6 tys. zł) wypłacano „automatycznie” niemal wszystkim, w innej średnia wynosiła 1700 zł (NIK, wystąpienie pokontrolne; wartowiedziec.pl). Piętnaście lat i jedna zmiana specustawy później te same kategorie problemów wracają w wystąpieniach dotyczących Kłodzka, Lądka-Zdroju i Stronia Śląskiego. To sugeruje problem strukturalny w systemie pomocy powodziowej jako takim, a nie wyłącznie efekt jednej zmiany personalnej we Wrocławiu.

🗣️ KOMENTARZ
Rządowa narracja z listopada 2024 r. miała jeden bohater i jeden mechanizm: odwołać wojewodę, uchwalić zaliczkę, naprawić system. Dane NIK pokazują dwa różne odcinki tej samej trasy i dwa różne skutki. Na odcinku gmina–mieszkaniec zaliczka rzeczywiście przyspieszyła pierwszy kontakt z pieniędzmi — z tygodni do kilku dni. Ale na odcinku wojewoda–gmina, czyli tam, gdzie leży realna odpowiedzialność urzędu kierowanego najpierw przez Awiżenia, a potem przez Żabską, żadnego przyspieszenia nie widać — jest odwrotnie. A samo przyspieszenie po stronie mieszkańca miało cenę: blisko 40 proc. zaliczek w Stroniu Śląskim wróciło do urzędu w formie żądania zwrotu, generując dla poszkodowanych dodatkowe obciążenie administracyjne i finansowe, którego nie było w wolniejszym, ale jednorazowym systemie sprzed nowelizacji.
☝🏻Redakcja nie twierdzi, że Anna Żabska osobiście odpowiada za każdy dzień zwłoki udokumentowany przez NIK w Lądku-Zdroju czy Kłodzku — część opóźnień i nieprawidłowości (w tym przekazanie 26 mln zł z pominięciem umowy dotacyjnej) powstała jeszcze za kadencji jej poprzednika. Twierdzimy natomiast, że komunikat o „usprawnieniu” wypłat po zmianie na stanowisku wojewody nie znajduje potwierdzenia w danych, które dwa lata po katastrofie ujawniła kontrola państwowa — i że urząd, który miał być remedium na zator z listopada 2024 r., sam stał się przedmiotem ustaleń pokontrolnych, których jeszcze publicznie nie skomentował. Zmienia się wojewoda. Kredyt zaufania, który biorą powodzianie, zostaje ten sam.
📌 Notka redakcyjna
Niniejszy tekst ma charakter publicystyczno-analityczny i stanowi głos w debacie o funkcjonowaniu instytucji publicznych odpowiedzialnych za pomoc dla ofiar powodzi z września 2024 r. Wszystkie przywołane liczby i cytaty pochodzą z oficjalnych wystąpień pokontrolnych Najwyższej Izby Kontroli (kontrola D/25/507) oraz z materiałów prasowych wskazanych w źródłach — redakcja nie dysponuje w tej sprawie żadnymi ustaleniami własnymi wykraczającymi poza te dokumenty. Sugerowane w tekście związki między zmianą na stanowisku wojewody, wejściem w życie nowelizacji specustawy powodziowej a udokumentowanymi przez NIK opóźnieniami i zwrotami środków są obserwacją redakcyjną opartą na chronologii zdarzeń i danych liczbowych, a nie oficjalnie potwierdzonym związkiem przyczynowo-skutkowym; część porównań „przed/po” opiera się na bardzo małych próbach (pojedyncze przypadki sprzed 25/26 listopada 2024 r. w każdej z gmin) i powinna być czytana jako hipoteza badawcza wymagająca dalszej weryfikacji, nie jako ustalony fakt statystyczny. Żadnej z opisanych osób — w tym wojewody Anny Żabskiej, byłego wojewody Macieja Awiżenia, ministra Tomasza Siemoniaka ani urzędników gmin Kłodzko, Lądek-Zdrój i Stronie Śląskie — nie postawiono w związku z opisywanymi zdarzeniami zarzutów karnych; opisywane ustalenia mają charakter administracyjno-kontrolny. Pytanie o ewentualne środowiskowe/polityczne powiązania stojące za wyborem Anny Żabskiej na wojewodę jest w tym tekście jedynie zasygnalizowane jako otwarty wątek badawczy, do którego redakcja zamierza wrócić w odrębnej publikacji — nie stanowi ono w tym miejscu zarzutu ani ustalonego faktu. Użyte w tekście określenia metaforyczne („kredyt zaufania”, „dłużnicy własnej powodzi”) mają charakter literacki i nie stanowią zarzutu wobec żadnej z opisanych osób ani instytucji.
🔗 Źródła
Wystąpienia pokontrolne NIK (kontrola D/25/507):
● Wystąpienie pokontrolne NIK, KST.411.2.2.2025 — Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji
● Wystąpienie pokontrolne NIK, LOP.411.1.2.2025 — Urząd Miejski w Kłodzku
● Wystąpienie pokontrolne NIK, LOP.411.1.3.2025 — Urząd Miasta i Gminy Lądek-Zdrój
● Wystąpienie pokontrolne NIK, LOP.411.1.4.2025 — Urząd Miejski w Stroniu Śląskim
● Wystąpienie pokontrolne NIK, LPO.411.1.1.2025 — Opolski Urząd Wojewódzki (materiał porównawczy)
● NIK, wystąpienie pokontrolne dot. kontroli po powodziach 2010–2011 (za: wartowiedziec.pl)
Chronologia listopada 2024 r.:
● TVN24, 15 i 17 listopada 2024
● RMF24, 14 listopada 2024
● Fakty TVN, 17 listopada 2024
● Interia, 22 listopada 2024
● Polsat News, 25 listopada 2024
● Serwis Samorządowy PAP, 21 listopada 2024
● gov.pl/mswia — projekt nowelizacji specustawy powodziowej, 5 listopada 2024
● ZUS; e-prawnik.pl — Dz.U. z 2024 r. poz. 1717
Kontekst nominacji Anny Żabskiej:
● Anna Żabska nowym wojewodą dolnośląskim – Serwis Samorządowy PAP, 25 listopada 2024 (samorzad.pap.pl)
Dane i konteksty dodatkowe:
● Bankier.pl — zestawienie wypłat pomocy powodziowej na Dolnym Śląsku
● TVP Info; PAP — poziom realizacji wniosków do grudnia 2024 r.
● Dolnośląski Urząd Wojewódzki — zestawienia kwot dla poszczególnych gmin; Zasady udzielania pomocy finansowej
● OPS Kłodzko — zasady rozliczania zasiłków
● Radio Opole — Głuchołazy, październik 2024
● Serwis Samorządowy PAP — stanowisko Związku Miast Polskich ws. komisji szacujących straty
● Radio ZET — system procentowy szacowania strat
● Niezależna.pl;
Kłodzko24.eu — kampania referendalna i odniesienia do ustaleń NIK
● 24klodzko.pl — sprawa mieszkańców ul. Chełmońskiego w Kłodzku
Grafika: fb, modyfikacja z wykorzystaniem SI




Dobry i konkretny materiał. Duży plus za liczby i oparcie się na dokumentach NIK, a nie tylko na opiniach. Skala zwrotów pieniędzy rzeczywiście daje do myślenia.
Mam tylko wątpliwość przy porównaniu tego, co było przed i po zmianie wojewody. Tych wcześniejszych przypadków jest po prostu za mało, żeby powiedzieć, że po zmianie było gorzej.
Dla mnie z tego tekstu wynika przede wszystkim jedno: problem chyba nie leży w jednym wojewodzie, tylko w całym systemie. Zmienił się człowiek, a problemy zostały. I to jest chyba najmocniejszy punkt tego materiału.