WOJEWODA ŻABSKA ZNÓW NIE ZAUWAŻA PROBLEMU
❓☝🏻Pani wojewoda ma pewien talent: potrafi nie dostrzec kryzysu nawet wtedy, gdy ten kryzys stoi u jej drzwi z listem otwartym w ręku – i to drugi raz w tym roku.

👉🏻 DÉJÀ VU NA DOLNYM ŚLĄSKU
Gdyby ktoś powiedział rok temu, że wojewoda dolnośląska zdoła jednocześnie zignorować katastrofę ekologiczną na Bobrze i całą zorganizowaną mniejszość narodową, brzmiałoby to jak przesada. A jednak – jest 2026 rok, a Anna Żabska właśnie udowadnia, że da się to zrobić bez większego wysiłku, wystarczy konsekwentnie nie reagować.
Wzorzec jest już na tyle powtarzalny, że można go opisać metodologicznie: sygnał ostrzegawczy pojawia się, urząd milczy, sygnał się powtarza, urząd wydaje oświadczenie o „otwartości na dialog”, nic się nie zmienia, sprawa trafia do instytucji zewnętrznej (Rada Europy, MSWiA, w innym wątku – media ogólnopolskie), a wojewoda nadal jest „bardzo zadowolona ze współpracy”.
❓ SPRAWA ORMIAŃSKA: ROK BOJKOTU I CISZA
Przypomnijmy fakty, bo w tej sprawie liczy się precyzja, a nie temperatura emocji. 3 stycznia 2025 r. Anna Żabska powołuje Mariolę Abkowicz na pełnomocniczkę ds. mniejszości narodowych i etnicznych. Niemal natychmiast – list otwarty środowisk ormiańskich z zastrzeżeniami co do konfliktu interesów. Kilka miesięcy później – wizyta pełnomocniczki w Ambasadzie Azerbejdżanu, kraju prowadzącego od lat systemową presję na polskie instytucje zajmujące się historią Ormian. Efekt: cała społeczność ormiańska w Polsce, jednomyślnie, zawiesza współpracę z urzędem wojewódzkim. To nie jest spór o niuanse protokolarne – to jest odmowa dialogu ze strony obywateli wobec własnej administracji rządowej.
Od tamtej pory minął ponad rok. Odpowiedź urzędu? Formuła powtarzana jak mantra: „nie stwierdzono nieprawidłowości”. Zdanie precyzyjnie skonstruowane tak, by nie odpowiadać na żadne z realnie postawionych pytań.

❓ WSZECHWIEDZA CZY IGNORANCJA – TRZEBA WYBRAĆ
Tu dochodzimy do sedna. Są dwie możliwości, i obie są dla wojewody kłopotliwe.
1️⃣ Wariant pierwszy: wojewoda wie i ignoruje. Zna skalę problemu, świadomie kalkuluje, że koszt polityczny zignorowania kilkutysięcznej mniejszości jest niższy niż koszt konfrontacji z własną nominatką. Wygodne, cyniczne, ale przynajmniej racjonalne.
2️⃣ Wariant drugi: wojewoda nie wie, bo nikt jej nie powiedział, albo powiedziano, ale nie dotarło. Wtedy mamy do czynienia nie ze złą wolą, tylko z zarządczą niekompetencją na poziomie podstawowym – urząd wojewódzki, który przez rok nie potrafi przetworzyć informacji o tym, że cała mniejszość narodowa zerwała z nim kontakt.
❗ Trzeciej opcji nie ma. I żadna z tych dwóch nie jest argumentem obronnym – to jest wybór między zarzutem o cynizm a zarzutem o niekompetencję.
👉🏻 TO JUŻ NIE PIERWSZY RAZ
Warto to zestawić z inną, równie znamienną sprawą tego samego urzędu: przewlekłością wokół renowacji zapory w Pilchowicach i reakcją kryzysową po katastrofie ekologicznej na Bobrze pod koniec czerwca 2026 r. Różne resorty, różne środowiska, ten sam mechanizm: sygnał ostrzegawczy ignorowany aż do momentu, gdy sprawa eskaluje na tyle, że nie da się już jej wyciszyć oświadczeniem prasowym.
Dwie niezależne od siebie sprawy, jeden wspólny mianownik – urząd, który reaguje dopiero wtedy, gdy nie ma już innego wyjścia. To nie jest już przypadek. To jest styl zarządzania.
‼️ NAWET RZĄD TO POTWIERDZA – TYLKO NIE CHCE O TYM MÓWIĆ
I tu dochodzimy do fragmentu, który zamyka sprawę dowodowo. To nie jest już wyłącznie relacja środowiska ormiańskiego kontra oświadczenia rzecznika wojewody – to oficjalny, stenograficzny zapis posiedzenia sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych z 9 kwietnia 2026 r., odbytego – co samo w sobie jest ironiczne – w siedzibie Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, z udziałem samej wojewody.
Przedstawicielka MSWiA, zastępczyni dyrektora departamentu Ksenia Alhaug, referując informację ministra na temat sytuacji mniejszości na Dolnym Śląsku, sama z siebie wprowadziła do protokołu problem: konflikt mniejszości ormiańskiej z pełnomocnikiem wojewody oraz oficjalne zerwanie współpracy tej mniejszości z wojewodą dolnośląskim. Zastrzegła przy tym, że ministerstwo dopiero analizuje sprawę i nie chce jej szerzej komentować na forum komisji, bo nie ma jeszcze „konkretnych analiz”.
Innymi słowy: rząd sam, oficjalnie, pod własnym nazwiskiem, potwierdza w protokole Sejmu, że problem istnieje. To już nie jest spór, który wojewoda może zbyć jako subiektywną skargę jednej strony.
⁉️ A teraz najlepsze. Na tym samym posiedzeniu, kilka akapitów wcześniej, wojewoda Anna Żabska otwierała obrady mówiąc o „mozaice kultur” i „dialogu, poszanowaniu i solidarności”, po czym przedstawiła gościom Mariolę Abkowicz jako osobę „do dyspozycji przez cały dzisiejszy dzień”. Później, pytana wprost przez posła o funkcjonowanie pełnomocnika, odpowiedziała, że jest „bardzo zadowolona” ze współpracy – i jako dowód przywołała fakt, że nikt na sali jej nie skrytykował. Rzecz w tym, że przedstawicieli mniejszości ormiańskiej na sali nie było. Bojkot trwa nieprzerwanie – i to jest właśnie dowód tego bojkotu, wykorzystany przez samą wojewodę jako argument na rzecz tego, że wszystko jest w porządku.
Trudno o czystszy przykład mechanizmu, o którym pisaliśmy wyżej: urząd, który zamiast usłyszeć problem, słyszy ciszę i interpretuje ją jako aplauz.
‼️WIZERUNKOWY PROBLEM NIE TYLKO LOKALNY
Nie jest to wyłącznie problem Dolnego Śląska. Sprawa monitorowana jest przez Radę Europy, a resort spraw wewnętrznych i administracji zleca ekspertyzy prawne – co oznacza, że problem administracji rządowej wobec mniejszości narodowej w Polsce trafia na biurka poza granicami województwa, a być może i poza granicami kraju. Trudno o lepszy materiał dla komentatorów zagranicznych szukających przykładów, jak polska administracja traktuje swoje zobowiązania wobec mniejszości – i trudno o gorszy prezent dla rządu, który akurat teraz wolałby, żeby o tym nie pisano.
Materiał oparty na ustaleniach czasopisma „Awedis” (nr 66/67, lato 2026), publicznie dostępnych stanowiskach Rady Ormian Polskich i Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego oraz na pełnym zapisie przebiegu posiedzenia sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych (nr 51) z 9 kwietnia 2026 r. (Kancelaria Sejmu, Biuro Komisji Sejmowych, X kadencja).



