Najpierw ukradł w jednym ze sklepów na Podzamczu kilka opakowań kawy, a następnie, chcąc utrzymać się w posiadaniu skradzionego mienia, zaatakował pracownika ochrony obiektu, która zareagowała na popełniony przez mężczyznę czyn zabroniony. Dzięki działaniom przeprowadzonym bezpośrednio po zgłoszeniu przez policjantów kryminalnych z pierwszego komisariatu, 20-latek dzień później został zatrzymany i odpowie teraz przed sądem.

Do kradzieży rozbójniczej doszło w sobotę 30 maja w godzinach wieczornych w jednym z marketów przy ul. Wieniawskiego w Wałbrzychu. Mężczyzna, będąc na terenie placówki handlowej, zabrał ze sobą kilka opakowań kawy i próbował opuścić sklep nie płacąc za zakupy, co zauważył pracownik ochrony i zareagował na popełniony przez mężczyznę czyn zabroniony. Złodziej nie chciał jednak odpuścić i w celu utrzymania się w posiadaniu skradzionego mienia zaczął szarpać się z pokrzywdzonym i kilkakrotnie uderzył go rękoma po ciele. Ostatecznie uciekł ze sklepu.
Zaalarmowani o zdarzeniu policjanci kryminalni pierwszego komisariatu zaraz po otrzymaniu zgłoszenia rozpoczęli czynności mające na celu ustalenie, kto stoi za sprawą kradzieży rozbójniczej. Dzięki realizacji zebranych informacji funkcjonariusze już następnego dnia po południu zatrzymali podejrzanego. Przy ul. Wańkowicza na Białym Kamieniu zauważył go będący po służbie policjant i wezwał do pomocy umundurowanych funkcjonariuszy. 30-latek noc spędził w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych wałbrzyskiej komendy.
Podejrzany wczoraj został przesłuchany i usłyszał zarzut kradzieży rozbójniczej. Mężczyzna przyznał się do popełnionego przestępstwa. Grozi mu teraz kara pozbawienia wolności do lat 10. O jego losie zadecyduje sąd.
ŹRÓDŁO: Komendanta Miejskiego Policji w Wałbrzychu
