MIESZKAŁ SAM. POMOC WEZWAŁA OPASKA SOS

Była około 3.00 w nocy. W jednym z wałbrzyskich mieszkań 95-letni mężczyzna znalazł się na podłodze i nie był w stanie samodzielnie się poruszyć. Nie było przy nim nikogo, kto mógłby natychmiast ruszyć z pomocą.

Zadziałała opaska SOS.

Sygnał alarmowy trafił do służb, a pod wskazany adres natychmiast pojechali wałbrzyscy policjanci. Na miejscu okazało się, że senior rzeczywiście potrzebuje pomocy, ale drzwi mieszkania były zamknięte.

Kluczowa okazała się sąsiadka. Mimo środka nocy policjanci zapukali do jej drzwi. Kobieta miała klucze do mieszkania 95-latka i dzięki temu służby mogły szybko dostać się do środka.

Senior leżał na podłodze i nie był w stanie wstać. Na miejscu działali również strażacy oraz zespół ratownictwa medycznego. Mężczyzna otrzymał niezbędną pomoc i został przekazany pod opiekę medyków.

Ta historia powinna dać do myślenia każdemu, kto ma samotnie mieszkających rodziców lub dziadków.

Niewielka opaska na nadgarstku może w krytycznej chwili stać się jedynym sposobem wezwania pomocy. Szczególnie wtedy, gdy starszy człowiek przewróci się, zasłabnie i nie jest w stanie dotrzeć do telefonu.

Warto zainteresować się takim rozwiązaniem, zanim wydarzy się coś złego. W tym przypadku jeden sygnał SOS uruchomił cały łańcuch pomocy. I właśnie po to jest ta technologia.