Ogródek restauracyjny zamienił się w miejsce rozboju

To miało być spokojne popołudnie na wrocławskim Rynku. Zamiast tego doszło do brutalnego ataku, który zakończył się zatrzymaniem sprawcy i jego tymczasowym aresztowaniem.

Według ustaleń Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Stare Miasto do zdarzenia doszło 18 lipca 2026 roku. Z zapisu monitoringu wynika, że obywatel Bułgarii Rosen H. zaatakował przypadkowego mężczyznę siedzącego w jednym z ogródków restauracyjnych.

Napastnik nie ograniczył się do kradzieży. Najpierw użył przemocy – wielokrotnie uderzał pokrzywdzonego pięścią w twarz, doprowadzając go do stanu bezbronności. Następnie zabrał jego portfel z dokumentami, kartą bankową oraz niewielką kwotą pieniędzy.

Sprawca nie zdołał uciec. Został zatrzymany niemal natychmiast po zdarzeniu. Już następnego dnia, 19 lipca, prokurator przedstawił mu zarzut rozboju.

Śledczy podkreślają, że podejrzany był już wcześniej karany za podobne przestępstwa. Podczas przesłuchania jedynie częściowo przyznał się do zarzucanego czynu.

20 lipca 2026 roku Sąd Rejonowy, na wniosek prokuratora, zdecydował o zastosowaniu wobec Rosena H. tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Prokuratura zakwalifikowała jego zachowanie jako rozbój z art. 280 § 1 Kodeksu karnego. Za takie przestępstwo grozi od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.

To kolejny przypadek pokazujący, że nawet w najbardziej uczęszczanych i monitorowanych miejscach może dojść do brutalnych aktów przemocy. W tym przypadku szybka reakcja służb doprowadziła jednak do błyskawicznego zatrzymania podejrzanego, który najbliższe miesiące spędzi w areszcie, oczekując na dalszy bieg postępowania.

Zdjęcie: AI