Są interwencje, podczas których nie słychać syren, nie ma pościgu ani spektakularnych zatrzymań. Jest tylko człowiek po drugiej stronie słuchawki, który stracił nadzieję.

W czwartek, 2 lipca, na numer alarmowy zadzwonił mężczyzna znajdujący się w głębokim kryzysie psychicznym. Powiedział dyżurnemu Komendy Miejskiej Policji w Wałbrzychu, że zamierza odebrać sobie życie.

Telefon odebrał asp. Janusz Kowalski. Zamiast paniki było opanowanie. Zamiast pośpiechu – cierpliwa rozmowa. Funkcjonariusz krok po kroku budował zaufanie, uspokajał rozmówcę i nie dopuścił do przerwania połączenia.

W tym samym czasie do wskazanego miejsca skierowano patrol. Mężczyzna przekazał informacje o swojej lokalizacji oraz opisał swój wygląd. Policjanci odnaleźli go na czas.

Został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego, a następnie trafił do placówki medycznej, gdzie otrzymał specjalistyczną pomoc.

To historia bez wystrzałów i pościgów, ale z najważniejszym finałem – uratowanym ludzkim życiem. Pokazuje, jak ogromne znaczenie mają doświadczenie, opanowanie i umiejętność rozmowy w pracy policyjnego dyżurnego.

Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich przeżywa kryzys psychiczny, nie zostawaj z tym sam. Rozmowa i szybkie sięgnięcie po pomoc mogą uratować życie.

ZDJĘCIE: KMP w Wałbrzychu