Były starosta karkonoski Krzysztof Wiśniewski z Koalicji Obywatelskiej nie poniesie odpowiedzialności karnej w sprawie sfałszowanego świadectwa maturalnego. Nie dlatego, że prokuratura nie dopatrzyła się nieprawidłowości. Przeciwnie — według ustaleń śledczych dokumenty były podrobione. Sprawa została jednak umorzona z powodu przedawnienia.

Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu prowadziła dochodzenie dotyczące świadectwa dojrzałości wystawionego na dane Krzysztofa W. Chodziło o dokument Liceum Zawodowego Zespołu Szkół Mistrzostwa Sportowego w Karpaczu z 1999 roku oraz dwa jego odpisy.
Jak wynika z ustaleń prokuratury, Krzysztof W. nie zdawał egzaminu maturalnego w tej szkole. Śledczy uznali, że przedłożone świadectwo i jego odpisy były dokumentami podrobionymi.
Sprawa dotyczyła również posłużenia się tym dokumentem przy składaniu podania o przyjęcie na studia w Kolegium Karkonoskim w Jeleniej Górze. Według prokuratury miało do tego dojść 17 listopada 2001 roku.
Mimo tych ustaleń postępowanie zostało umorzone. Powód jest formalny: przedawnienie karalności czynów. Decyzja nie jest prawomocna.
To jednak może nie być koniec sprawy. Prokurator rejonowy w Bolesławcu wyłączył materiały do odrębnego postępowania administracyjnego, które może dotyczyć procedury unieważnienia dyplomu ukończenia studiów wyższych przez byłego starostę.
Krzysztof Wiśniewski był starostą karkonoskim od 2018 roku. Ze stanowiska został odwołany w lutym 2026 roku, m.in. w związku z kontrowersjami dotyczącymi jego wykształcenia. W 2024 roku startował do Rady Powiatu Karkonoskiego z list Koalicji Obywatelskiej, a w lutym został zawieszony przez partię.
Sprawa pokazuje, że nawet jeśli odpowiedzialność karna nie jest już możliwa z powodu upływu czasu, ustalenia prokuratury mogą mieć dalsze konsekwencje — polityczne, administracyjne i wizerunkowe.
Źródła: Money.pl za Radiem Wrocław oraz ustalenia Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu / Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.
ŹRÓDŁO: fb Krzysztof Wiśniewski
