Coraz trudniej zrozumieć tłumaczenia prezydent Świdnicy Beaty Moskal-Słaniewskiej.
W audycji Radia Wrocław mieszkańcy zwrócili uwagę na brak oznaczeń prowadzących do publicznych toalet oraz utrudnienia dla osób z niepełnosprawnościami w świdnickim Rynku. Odpowiedź prezydent była jednoznaczna – wszystko blokuje konserwator zabytków i takich zmian po prostu nie można wprowadzić.

Tymczasem Radio Wrocław zwróciło się bezpośrednio do Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków. Odpowiedź była zupełnie inna.
Kierownik wałbrzyskiej delegatury WUOZ wyjaśniła, że ochrona konserwatorska nie oznacza zakazu wprowadzania zmian. Oznakowanie toalet jest możliwe, choćby poprzez wykorzystanie istniejących latarni. Możliwe są również rozwiązania ułatwiające poruszanie się osobom na wózkach – oczywiście z poszanowaniem zabytkowego charakteru miejsca.
To rodzi proste pytanie: dlaczego mieszkańcom przedstawiono ochronę konserwatorską jako przeszkodę nie do pokonania, skoro sam konserwator twierdzi, że takie rozwiązania są dopuszczalne?
Czy był to brak wiedzy, czy wygodne usprawiedliwienie wieloletnich zaniedbań? Mieszkańcy zasługują na jasne wyjaśnienia, a nie argumenty, które nie znajdują potwierdzenia u instytucji, na którą powołuje się prezydent miasta.
Zdjęcie: Gazeta Wyborcza
