Do dramatycznego zdarzenia doszło 29 sierpnia po godzinie 17.00 na terenie zakładu Krause w Świdnicy. 35-letni mężczyzna pracował przy pokryciu dachu. – Wiadomo, że spadł w świetlik umieszczony na dachu. Wiemy, że był zabezpieczony uprzężą. Nie wiadomo na razie czy wypiął się z niej czy też była ona wadliwa – mówi prokurator Marek Rusin. To badać będzie Inspektor Pracy. Prokuratura prowadzi postępowanie w zakresie wypadku przy pracy ze skutkiem śmiertelnym.
Nieszczęśliwy wypadek czy naruszone przepisy BHP?
<img class=" size-full wp-image-79545" src="http://damiinfo.pl/wp-content/uploads/2016/08/6fc2bb70aafbba4de37b3e59b52890fb.jpg" alt="" width="630" height="421" /><span class="_5yl5">ŚWIDNICA. Świdnicka prokuratura sprawdzi czy mężczyzna sam wypiął się z uprzęży, która miała go zabezpieczyć czy też naruszono przepisy BHP? Chodzi o wczorajszy śmiertelny wypadek w firmie Krause w Świdnicy.



