PROKURATURA WSZCZĘŁA ŚLEDZTWO
Z dokumentacji medycznej, do której dotarła redakcja Swidnica24.pl, wynika, że już 1 września, krótko po przyjęciu Kacpra Buckiego na SOR w Świdnicy, konieczna była resuscytacja krążeniowo-oddechowa i intubacja. Mimo tak poważnego stanu jeszcze tego samego dnia podjęto decyzję o przewiezieniu 29-latka do domu.

Według informacji opisanych przez portal, wyniki badań były alarmujące: pH 6,874, potas 7,3 mmol/l, glukoza powyżej 1000 mg/dl oraz eGFR 7,8 ml/min. Kacper od dwóch lat był pacjentem dializowanym.
Rodzina relacjonuje, że pod dom przywieziono go bez kontaktu, w pampersie, okrytego jedynie folią termiczną. Brat odmówił przyjęcia Kacpra, domagając się jego powrotu do szpitala.
W dokumentacji opisanej przez Swidnica24.pl nie ma informacji o przeprowadzeniu wówczas dializy ani konsultacji nefrologicznej. Następnie 29-latek został przewieziony na konsultację psychiatryczną do Wałbrzycha. Według relacji rodziny psychiatra nie znalazł podstaw do hospitalizacji psychiatrycznej i wskazał na ciężki stan somatyczny pacjenta.
Kacper ponownie trafił do Świdnicy. Po kolejnych zatrzymaniach krążenia został przyjęty na oddział intensywnej terapii. Zmarł 5 września, nie odzyskawszy przytomności. Miał zaledwie 29 lat.
Sprawa będzie teraz wyjaśniana przez śledczych. Jak poinformował prokurator rejonowy w Świdnicy Łukasz Cimała, Prokuratura Rejonowa w Świdnicy wszczęła z urzędu śledztwo po publikacji dotyczącej śmierci Kacpra.
To właśnie postępowanie prokuratury powinno ustalić, czy sposób leczenia 29-latka był prawidłowy, kto podejmował poszczególne decyzje oraz czy istnieje związek pomiędzy postępowaniem personelu medycznego a śmiercią pacjenta.
Źródło: Swidnica24.pl, Agnieszka Szymkiewicz; wcześniejsze informacje o sprawie: Swidnica24.pl.
Cały artykuł: https://swidnica24.pl/…/krazenie-ustalo-juz-pierwszego…



