Ot, taka to wolność słowa po lewicowemu

Prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska wraca do tematu transkrypcji par jednopłciowych. Deklaruje na swoim publicznym profilu, że wszystkie nieprzychylne w tej kwestii komentarze („szczególnie nienawistne”), będą przez nią usuwane. Ot, taka to wolność słowa po lewicowemu. A`propos, jak się ma koalicja z PiS w radzie miejskiej?

„Wracamy do tematu. I idziemy prostą drogą do finału. Dobrego finału. Bardzo się z tego cieszę! Bardzo.

Transkrypcja związków małżeńskich par jednopłciowych, zawartych na terenie innych państw Unii Europejskiej, będzie możliwa w Polsce już wkrótce. Bez wyroków sądów administracyjnych, bez zwłoki, zgodnie z nowymi formularzami, które umożliwią wpis adekwatny do stanu rzeczywistego.

Jako prezydent miasta, a zarazem kierownik Urzędu Stanu Cywilnego, byłam gotowa do wykonania tej czynności bezpośrednio po ogłoszeniu wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE. A przypomnę – wyrok zapadł w listopadzie ubiegłego roku.

Niestety, cały czas brakowało rozporządzenia wykonawczego, które regulowałoby zapisy w formularzach, umożliwiające wpisanie płci w sposób adekwatny do sytuacji i stanu faktycznego. Apelowałam o to, podobnie jak wiele osób w Polsce.

13 maja wicepremier Krzysztof Gawkowski , który jest też ministrem Ministerstwa Cyfryzacji zapowiedział, iż projekt stosownego aktu wykonawczego jest gotowy. Pod rozporządzeniem swój podpis złoży także minister Maciej Kierwiński z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji . Projekt jest w tej chwili w szybkich i ostatecznych konsultacjach, m.in. w Stowarzyszeniu Kierowników Urzędów Stanu Cywilnego. Z tego, co mi wiadomo, nie budzi zastrzeżeń.

Po podpisaniu przez obu ministrów zostanie opublikowany i zacznie obowiązywać po trzech miesiącach od daty publikacji. Może to być zatem początek września, może koniec sierpnia. W ten sposób polscy urzędnicy będą mieli faktyczną, informatyczną możliwość dokonania transkrypcji. Akt taki pozwoli na wpisanie do polskiego systemu związku dwóch kobiet lub dwóch mężczyzn, z zaznaczeniem, iż dotyczy to związków zawartych poza granicami Polski, w jednym z krajów UE. Tylko i wyłącznie – żeby nie było wątpliwości. Wypis z aktu będzie zawierał stosowną informację na ten temat.

Długa to była droga. Ale finał jest tuż tuż.

To sprawa nie tylko z zakresu praworządności. To sprawa dotycząca poszanowania godności i praw człowieka. O tym mówiłam m.in. w listopadzie i grudniu.

Z powodu tamtej deklaracji spotkał mnie niewiarygodny zalew hejterskich komentarzy. Zatem i po tym wpisie spodziewam się ataku trolli. I zapewne ataków politycznych ze środowisk, które mają odmienne zdanie w sprawie związków osób jednej płci. Zdania jednak nie zmienię. Mimo szykan i ataków. A szczególnie nienawistne komentarze będą po prostu usuwane.

Każdy ma prawo żyć jak chce, kochać jak chce, układać sobie życie jak chce. Każdy ma prawo do osobistej wolności. Granicą nieprzekraczalną jest tu wolność innego człowieka. Takie zasady kierują i kierowały mną zawsze. (…)”

ZDJĘCIE: Wyborcza.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *