Polityczny chaos w Świdnicy osiąga kolejny poziom

Tuż przed rozpoczęciem sesji Rady Miejskiej wybuchła otwarta wojna… w samym Prawo i Sprawiedliwość

„Kto ma tyle wdzięku co ja? Wdzięku co ja, no kto ma?”

Patrząc na to, co dzieje się dziś w świdnickiej polityce, można odnieść wrażenie, że ten refren stał się nieoficjalnym hymnem walki o względy prezydent Beaty Moskal-Słaniewskiej. Jeszcze niedawno współpracowali z nią radni PiS, teraz do wyścigu o jej polityczną przychylność ustawiają się niemal wszyscy.

😃 Pięcioro z sześciorga radnych PiS postanowiło zaskarżyć uchwałę partyjnych struktur, która nakazuje głosowanie przeciwko udzieleniu wotum zaufania i absolutorium lewicowej prezydent Beacie Moskal-Słaniewskiej. Radni przekonują, że uchwała została podjęta niezgodnie z procedurami. Poseł Ireneusz Zyska odpowiada krótko – uchwała obowiązuje i musi zostać wykonana.

‼️Trudno jednak nie odnieść wrażenia, że prawdziwym problemem nie są dziś procedury, lecz to, że część radnych za wszelką cenę chce nadal utrzymać polityczny sojusz z prezydent wywodzącą się z Nowej Lewicy. Przez blisko dwa lata współpraca PiS z lewicową prezydent była jednym z najbardziej zaskakujących układów w dolnośląskiej polityce samorządowej. Wspólne głosowania, wzajemne poparcie i spokojne funkcjonowanie koalicji trwały mimo fundamentalnych różnic programowych.

Dopiero po deklaracji Beaty Moskal-Słaniewskiej dotyczącej transkrypcji małżeństw jednopłciowych władze PiS ogłosiły koniec współpracy i nakazały radnym zakończenie politycznego sojuszu. Jak widać, nie wszyscy zamierzają się z tym pogodzić. Dzisiejsze działania pokazują, że część radnych woli walczyć z decyzją własnej partii niż zrezygnować z popierania prezydent Świdnicy.

‼️Za chwilę rozpocznie się sesja Rady Miejskiej. To właśnie podczas głosowania okaże się, czy zwycięży partyjna dyscyplina, czy też współpraca PiS z lewicową prezydent okaże się silniejsza od decyzji władz ugrupowania.

Dzisiejsza awantura w PiS tylko dolewa oliwy do ognia. Zamiast sporu o kierunek rozwoju miasta mamy spór o to, kto bardziej zasługuje na uznanie prezydent. Wygląda na to, że walka o jej względy stała się ważniejsza niż partyjne szyldy i wcześniej składane deklaracje.

Źródło: Świdnica24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *