Pan Wiesław, mieszkaniec Wałbrzycha przeżył w wałbrzyskim urzędzie miejskim chwile, których nie zapomni do końca życia. Jak mówi poszkodowany, który zgłosił pobicie do Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu, strażnicy miejscy działający na polecenie prezydenta Romana Szełemeja, siłą uniemożliwili mu wejście do publicznego urzędu. Jak relacjonuje Wałbrzyszanin – trzech strażników, z czego jeden był szczególnie agresywny, poniżyło go stosując przemoc cielesną i obśmiewając wyrzuciło z urzędu. Tylko interwencja jednej z kierowniczek spowodowała, że finalnie poturbowany Pan Wiesław dostał się do środka i załatwił sprawę.

Zapytaliśmy o zaistniałą sytuację Komendanta Straży Miejskiej w Wałbrzychu – nie znam sprawy – odpowiedział.