❗️Po pożarze składowiska odpadów w Strzegomiu sprawą najprawdopodobniej zajmie się prokuratura. To kolejne konsekwencje zdarzenia, które wybuchło mimo wcześniejszej decyzji administracyjnej. Starosta Świdnicki wydał bowiem właścicielowi terenu nakaz zaprzestania gromadzenia i składowania odpadów oraz ich usunięcia.

Pożar wybuchł 11 lipca około godziny 16:58 przy ul. Kolejowej 2A w Strzegomiu, w rejonie stacji PKP. Ogień objął składowisko odpadów z tworzyw sztucznych o powierzchni około 3500 m².

Akcja gaśnicza należała do największych w ostatnim czasie na Dolnym Śląsku. Strażacy przez blisko 26 godzin walczyli z ogniem i gęstym, toksycznym zadymieniem. Początkowo wodę pobierano z hydrantów i zbiornika przeciwpożarowego, a później także z nieczynnego kamieniołomu. Do opanowania sytuacji wykorzystano ciężki sprzęt, kamery termowizyjne, lance gaśnicze, działka wodne oraz drony rozpoznawcze.

W działaniach uczestniczyło:

🚒 221 strażaków,

🚒 57 pojazdów pożarniczych,

🚁 3 drony,

🚙 pojazd UTV,

💧 4 przyczepy pompowe.

Łącznie zużyto około 2800 m³ wody. W trakcie akcji uszkodzeniu lub zniszczeniu uległo m.in. 21 odcinków węży pożarniczych oraz część wyposażenia strażaków.

Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Teraz kluczowe będzie ustalenie przyczyn pożaru i odpowiedzialności za zdarzenie. Wszystko wskazuje na to, że okoliczności będą przedmiotem postępowania prowadzonego przez prokuraturę. Szczególnie istotny może okazać się fakt, że wcześniej właściciel terenu został zobowiązany decyzją Starosty Świdnickiego do zaprzestania gromadzenia odpadów oraz ich usunięcia. To właśnie ta decyzja może mieć znaczenie dla dalszego postępowania.

ZDJĘCIA: Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Świdnicy