ŚLEDCZY BADAJĄ BLISKO 180 TYS. ZŁ PUBLICZNYCH PIENIĘDZY

To już nie tylko kompromitujące błędy, wykorzystanie sztucznej inteligencji i polityczna burza. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące głośnego raportu prof. Barbary Mróz-Gorgoń „Polaków Portret Własny”. Śledczy badają podejrzenie wyłudzenia blisko 180 tys. zł publicznej dotacji oraz sprawdzają, czy przy zaakceptowaniu i rozliczeniu projektu przez urzędników Ministerstwa Sportu i Turystyki mogło dojść do nieprawidłowości.

Głośny raport „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska”, który wywołał burzę z powodu błędów i wykorzystania sztucznej inteligencji, znalazł się pod lupą śledczych. Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo dotyczące realizacji projektu i rozliczenia publicznej dotacji. Badane jest m.in. podejrzenie doprowadzenia Skarbu Państwa do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie 179 738,19 zł.

Jak przekazał Interii prokurator Maciej Młynarczyk, postępowanie obejmuje dwa zasadnicze wątki.

Pierwszy dotyczy podejrzenia doprowadzenia Ministerstwo Sportu i Turystyki do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Według prokuratury miało to nastąpić poprzez przedłożenie nierzetelnych dokumentów i wprowadzenie przedstawiciela resortu w błąd co do zakresu planowanych oraz faktycznie wykonanych prac związanych z projektem „Marka Polska – podstrategia turystyczna”.

Śledczy badają sprawę pod kątem przepisów dotyczących oszustwa oraz wyłudzenia finansowego – art. 286 i 297 Kodeksu karnego.

To jednak nie wszystko.

Drugi wątek dotyczy samych urzędników Ministerstwa Sportu i Turystyki. Prokuratura ma sprawdzić, czy przy akceptowaniu sprawozdania, rozliczeniu projektu oraz wypłacie dotacji mogło dojść do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków mimo nieprawidłowego wykonania umowy. Ten fragment postępowania badany jest pod kątem art. 231 Kodeksu karnego.

W centrum kontrowersji znajduje się prof. Barbara Mróz-Gorgoń, związana z Uniwersytetem Ekonomicznym we Wrocławiu. 29 lipca została pełnomocniczką rządu ds. promocji marki Polska.

Raport „Polaków Portret Własny” szybko stał się przedmiotem ostrej krytyki. W dokumencie wskazywano m.in., że młode pokolenie Polaków płynnie mówi po mandaryńsku, podawano błędną liczbę polskich noblistów, a Katowice umieszczano w centralnej części kraju. Kontrowersje wzbudziło również wykorzystanie sztucznej inteligencji przy przygotowaniu opracowania.

Po wybuchu afery prof. Mróz-Gorgoń poinformowała o rezygnacji z funkcji pełnomocniczki rządu.

Teraz sprawa ma już jednak nie tylko wymiar wizerunkowy i polityczny. Prokuratura bada, w jaki sposób realizowano projekt, na jakiej podstawie został rozliczony i czy przy wypłacie blisko 180 tys. zł publicznych pieniędzy mogło dojść do przestępstwa.

Na obecnym etapie wszczęcie śledztwa nie oznacza stwierdzenia winy konkretnych osób. Postępowanie ma dopiero wyjaśnić, czy doszło do czynów zabronionych i kto ewentualnie ponosi za nie odpowiedzialność.

Zdjęcie: fb modyfikacja AI