
Właśnie zawiesiła transkrypcję ślubu Michała i Jakuba. Czy sprawa ma drugie (polityczne) dno?
Pomimo wcześniejszych deklaracji o otwartości i wsparciu dla wszystkich mieszkańców, w Świdnicy zawieszono postępowanie dotyczące wpisania do polskich dokumentów zagranicznego aktu małżeństwa Jakuba i Michała. Chodzi o parę jednopłciową, która zawarła związek małżeński poza granicami Polski i od dłuższego czasu stara się o jego formalne uznanie przez polskie urzędy.
Transkrypcja aktu małżeństwa Jakuba i Michała w Świdnicy została zawieszona głównie z powodów prawno-technicznych i proceduralnych. Według medialnych ustaleń urząd miał wstrzymać czynność do czasu wyjaśnienia sytuacji prawnej oraz ewentualnych wytycznych z ministerstwa i systemu rejestrów państwowych.
Problem dotyczy tego, że polski system rejestracji aktów stanu cywilnego przez lata był przygotowany wyłącznie dla modelu „kobieta-mężczyzna”. Już wcześniej prezydent Beata Moskal-Słaniewska mówiła, że przeszkodą jest m.in. działanie systemu informatycznego rejestru PESEL i USC, który nie przepuszcza wpisów dwóch osób tej samej płci.
Cała sprawa jest następstwem wyroku TSUE z listopada 2025 r. oraz późniejszych orzeczeń polskich sądów administracyjnych, które zaczęły wskazywać, że Polska powinna uznawać skutki małżeństw jednopłciowych zawartych legalnie za granicą. Jednocześnie wciąż trwa spór, jak to pogodzić z polską konstytucją i obowiązującymi przepisami krajowymi.
Świdnica była wcześniej przedstawiana jako miasto gotowe do wykonania wyroku TSUE i miała być jednym z pierwszych miejsc w Polsce, gdzie taka transkrypcja zostanie dokonana.
Decyzja o zawieszeniu postępowania wywołała spore emocje. Dla wielu mieszkańców i osób obserwujących sprawę jest to rozczarowanie, szczególnie wobec wcześniejszych zapowiedzi władz miasta dotyczących tolerancji, dialogu i nowoczesnego podejścia do spraw społecznych.
Sama transkrypcja oznacza wpisanie zagranicznego aktu małżeństwa do polskich ksiąg stanu cywilnego. W praktyce pozwala to na łatwiejsze załatwianie wielu spraw urzędowych i prawnych w kraju. W Polsce temat małżeństw jednopłciowych nadal budzi jednak polityczne i prawne spory, dlatego podobne postępowania często kończą się w sądach lub są przeciągane miesiącami.
Sprawa Jakuba i Michała stała się symbolem szerszej dyskusji o tym, czy deklarowana otwartość samorządów rzeczywiście przekłada się na konkretne działania.
Do tematu będziemy wracać.
ZDJĘCIE: Wikipedia
