Ta historia z Bolesławca zakończyła się szczęśliwie tylko dzięki czujności pracowników stacji paliw, którzy zauważyli samotnego 7-latka i natychmiast powiadomili Policję. Chłopiec wykorzystał chwilę nieuwagi taty i oddalił się z placu zabaw.

Na szczególne uznanie zasługuje również postawa dziecka. Gdy policjant chciał zaprosić je do radiowozu, 7-latek odmówił, tłumacząc, że rodzice nauczyli go, aby nigdy nie wsiadał do samochodu z obcymi osobami. To cenna lekcja, która pokazuje, jak ważna jest rozmowa z dziećmi o zasadach bezpieczeństwa.

Pamiętajmy:

*na placu zabaw dziecko potrafi zniknąć z oczu w kilka chwil,

*uczmy dzieci, co robić, gdy się zgubią i do kogo mogą zwrócić się o pomoc,

*wyjaśniajmy, że policjant w mundurze jest osobą, której można zaufać w sytuacji zagrożenia,

*nie zakładajmy, że „na pewno nic się nie stanie”.

Ogromne brawa dla pracowników stacji paliw za odpowiedzialną reakcję. To właśnie czujność przypadkowych świadków bardzo często decyduje o tym, że takie historie mają szczęśliwy finał.

Udostępnij ten post. Być może przypomni komuś, że jedna chwila nieuwagi może mieć poważne konsekwencje.

Źródło: Policja Bolesławiec