W części 1 pisaliśmy o śmierci pracownika Zamku Książ w marcu 2024 roku. W części 2 pokazaliśmy, co naprawdę znalazła Państwowa Inspekcja Pracy w swoim protokole kontroli. Teraz mamy trzeci element tej historii — odpowiedź samej spółki, którą Zamek Książ w Wałbrzychu sp. z o.o. przesłała bezpośrednio do redakcji DAMI, w trybie dostępu do informacji publicznej. I ta odpowiedź jest o tyle ciekawa, że w kilku miejscach otwarcie zaprzecza temu, co napisała PIP we własnym piśmie przewodnim.

⚖️ „WSZYSTKIE KOMPETENCJE ZARZĄDU NALEŻAŁY DO PREZESA”
W swojej odpowiedzi z 2 października 2026 roku (podpisanej przez Dorotę Annę Karolewską, pismo Dz.U. 4458/2026) spółka sama przyznaje, że w okresie, w którym doszło do wypadku, zarząd był jednoosobowy. A to znaczy, że wszystkie kompetencje — w tym te dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy, organizacji stanowisk, nadzoru nad instrukcjami BHP — należały do jednej osoby: prezesa zarządu. Tą osobą była Anna Żabska, obecna wojewoda dolnośląska.
Przeczytaj to zdanie jeszcze raz powoli: spółka sama, pisemnie, potwierdza, że cała odpowiedzialność organizacyjna za BHP w firmie, w której zginął człowiek, spoczywała na jednej osobie.
🙅 „NIE BYŁ TO MAGAZYN”. SPÓŁKA ODPIERA WŁASNE SŁOWA
Spółka w swojej odpowiedzi kwestionuje też nazewnictwo pomieszczenia, w którym doszło do wypadku — twierdzi, że określenie „magazyn” jest nieścisłe, bo „przełożony nie wyznaczył tego pomieszczenia” formalnie jako magazynu. Innymi słowy: pomieszczenie funkcjonowało jak magazyn, ale nikt nie podpisał dokumentu, który by to potwierdzał. Spór o nazwę pokoju 206 brzmi może jak drobiazg biurokratyczny, ale w kontekście wypadku śmiertelnego to właśnie od takich „drobiazgów” zależy, czy obowiązywały odpowiednie instrukcje BHP.
🐢 CZTERY MIESIĄCE NA PROTOKÓŁ
Zgodnie z rozporządzeniem Rady Ministrów z 1 lipca 2009 r., protokół powypadkowy powinien zostać zatwierdzony w ciągu 5 dni od jego sporządzenia. W przypadku wypadku w Zamku Książ zatwierdzenie nastąpiło 17 lipca 2024 roku — czyli 112 dni po wypadku z marca. Ponad cztery miesiące, przy ustawowych pięciu dniach.
🧯 TYDZIEŃ PO ŚMIERCI WSZYSTKO SIĘ ZNALAZŁO
Z dokumentów przekazanych przez spółkę wynika, że kluczowe dokumenty BHP — w tym ocena ryzyka zawodowego dla stanowiska, na którym doszło do wypadku, oraz instrukcja dotycząca składowania i przemieszczania materiałów — zostały sporządzone 3–5 kwietnia 2024 roku. To jest, odpowiednio, siedem i dziewięć dni po śmiertelnym wypadku. Nie twierdzimy, że dokumenty te nie istniały wcześniej w jakiejkolwiek formie — ale daty na przekazanych nam egzemplarzach mówią same za siebie.
❗ SPÓŁKA MÓWI JEDNO, PIP NAPISAŁ DRUGIE
To jest centralny punkt tego artykułu. W swojej odpowiedzi do DAMI spółka pisze o „niestwierdzeniu przez PIP uchybień” i próbuje ograniczyć znaczenie wystąpienia pokontrolnego, przypisując je głównie dokumentacji z lat 2022–2023. Tymczasem PIP w piśmie przewodnim z 30 września 2026 roku napisała wprost: „W wyniku kontroli ujawniono naruszenia przepisów prawa w obszarze BHP, a to przepisów rozporządzenia Rady Ministrów z dnia 1 lipca 2009 r. w sprawie ustalania okoliczności i przyczyn wypadków przy pracy.”
Dwa dokumenty. Dwie różne wersje tej samej kontroli.
🗣️ KOMENTARZ
Nie twierdzimy, że Anna Żabska osobiście dopuściła się przestępstwa — to ustalić może tylko prokuratura i sąd, a nie redakcja. Nie twierdzimy też, że każdy opóźniony dokument oznacza winę. Ale mamy spółkę, która we własnym piśmie przyznaje, że za BHP odpowiadała jedna osoba, i tę samą spółkę, która w odpowiedzi na pytania dziennikarzy neguje to, co napisała o niej instytucja kontrolna państwa. To nie jest już pytanie o winę karną — to pytanie o wiarygodność odpowiedzi, jaką spółka kierowana przez obecną wojewodę dolnośląską przekazuje opinii publicznej.
📌 Notka redakcyjna
Redakcja DAMI opiera się wyłącznie na dokumentach uzyskanych w trybie dostępu do informacji publicznej: piśmie przewodnim PIP z 30 września 2026 r., protokole kontroli i wystąpieniu pokontrolnym PIP, oraz odpowiedzi spółki Zamek Książ w Wałbrzychu sp. z o.o. z 2 października 2026 r. Status śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Rejonową w Wałbrzychu jest nieznany — spółka sama przyznaje, że nie dysponuje tą informacją. Żadnych zarzutów karnych w tej sprawie, wedle wiedzy redakcji, nikomu nie postawiono i nie wydano żadnego wyroku sądowego. Określenie „czarna skrzynka” użyte w cyklu to metafora literacka odnosząca się do niejasności przyczyn wypadku i stopnia redakcji dokumentów, a nie zarzut.
🔗 Źródła
Zamek Książ w Wałbrzychu sp. z o.o., odpowiedź na wniosek o informację publiczną, 2 października 2026 r. (Dz.U. 4458/2026)
Państwowa Inspekcja Pracy, Okręgowy Inspektorat Pracy we Wrocławiu, pismo przewodnie WR-PPR-B.0142.161.2026.2, 30 września 2026 r.
Protokół kontroli nr rej. 160166-53-K014-Pt/2024 oraz Wystąpienie nr rej. 160166-53-K014-Ws01/2024 z 30.07.2024 r.
Część 2 cyklu: „[tytuł części 2 — aktualizacja na podstawie dokumentów PIP]”, Daminfo.pl
Zdjęcie: ilustracja AI



