46-letni Grzegorz P., który wcześniej odbył już pełną, sześcioletnią karę za gwałt na kobiecie, został skazany na 11 lat więzienia za zgwałcenie 13-letniej córki swojej partnerki oraz próbę ponownego zgwałcenia dziewczynki. Wyrok Sądu Okręgowego w Świdnicy nie jest prawomocny.
Do dramatu doszło 22 stycznia 2026 roku w mieszkaniu w Boguszowie-Gorcach, w którym dziewczynka mieszkała z matką i dziadkami. Według ustaleń sądu rano, kiedy pozostałych domowników nie było w domu, mężczyzna przemocą przełamał opór 13-latki i doprowadził ją do obcowania płciowego.

Jeszcze tego samego dnia wieczorem miał podjąć próbę ponownego zgwałcenia dziecka. Szarpał dziewczynkę, jednak odstąpił od zamiaru z obawy, że ktoś może usłyszeć jej wołanie. 13-latka opowiedziała o tym, co ją spotkało, koleżance, a następnie zaalarmowana została szkoła.
Sąd uznał, że zeznania pokrzywdzonej są wiarygodne i nie miał wątpliwości co do winy oskarżonego. Biegli psycholodzy wskazali, że dziewczynka nie miała powodów, by fałszywie oskarżać mężczyznę.
Asesor Prokuratury Rejonowej w Wałbrzychu Łukasz Pietruszka domagał się łącznie 14 lat pozbawienia wolności – 12 lat za gwałt i dwóch lat za jego usiłowanie. Podkreślał, że Grzegorz P. działał w warunkach recydywy. Mężczyzna był już wcześniej skazany za gwałt na kobiecie i odbył w całości karę sześciu lat więzienia. Ma również na koncie inne przestępstwa i nie posiada stałego miejsca zamieszkania.
Sąd potraktował oba zachowania jako jedno przestępstwo popełnione w krótkich odstępach czasu i w wykonaniu z góry powziętego zamiaru. Grzegorz P. został skazany na 11 lat pozbawienia wolności.
Oprócz kary więzienia sąd:
– zakazał mu przez 10 lat wykonywania zawodów i działalności związanych z wychowaniem, edukacją, leczeniem oraz opieką nad małoletnimi,
– zakazał mu przez 10 lat kontaktowania się z pokrzywdzoną,
– zakazał zbliżania się do niej na odległość mniejszą niż 100 metrów,
– nakazał zapłatę 10 tysięcy złotych zadośćuczynienia.
Oskarżony nie przyznał się do winy i twierdził, że zeznania dziewczynki są kłamstwem. Jego obrońca po ogłoszeniu wyroku odmówił komentarza. Prokuratura podejmie decyzję w sprawie ewentualnej apelacji po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem.
Wyrok nie jest prawomocny. Stronom przysługuje apelacja do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.
Źródło: Wałbrzych Nasze Miasto, Adrianna Szurman



