KOLEJNY ANEKS, KOLEJNE OPÓŹNIENIA, A RACHUNEK PRZEKRACZA 32 MILIONY ZŁOTYCH!
Miał być gotowy w maju. Później zapewniano, że realny jest koniec listopada. Teraz podpisano kolejny aneks, a świdnicki magistrat przyznaje, że nawet nowy termin zakończenia prac nie jest ostateczny! Tymczasem mieszkańcy na ponowne otwarcie teatru będą musieli poczekać co najmniej do wiosny 2027 roku.

Ile jeszcze aneksów, przesuwanych terminów i tłumaczeń usłyszą świdniczanie?
Przypomnijmy, że pierwotny termin zakończenia remontu wnętrz teatru upłynął 31 maja 2026 roku. Pod koniec lipca zaawansowanie robót wynosiło zaledwie 31 procent!
Wówczas przedstawiciele Urzędu Miejskiego przekonywali, że zakończenie prac do końca listopada jest jeszcze realne. Dziś wiadomo już, że te deklaracje nie znalazły pokrycia w rzeczywistości.
Jak informuje portal Swidnica24.pl, podpisano kolejny aneks do umowy z wykonawcą. Nowy termin zakończenia prac wyznaczono na 15 grudnia 2026 roku.
Ale uwaga! Sam świdnicki magistrat przyznaje, że nie jest to termin ostateczny!
Co więcej, lista robót, które wciąż pozostają do wykonania, jest ogromna. Obejmuje między innymi salę widowiskową, scenę, zaplecze sceniczne, klatki schodowe, instalacje elektryczne, sanitarne, wentylację, klimatyzację oraz montaż specjalistycznego wyposażenia teatralnego.
Do tego dochodzą odbiory techniczne i uzyskanie niezbędnych pozwoleń.
KIEDY WRESZCIE TEATR ZOSTANIE OTWARTY?
Według najnowszych informacji przekazanych przez rzeczniczkę Urzędu Miejskiego w Świdnicy Magdalenę Dzwonkowską, uruchomienie teatru planowane jest dopiero na początek drugiego kwartału 2027 roku.
Oznacza to, że mieszkańcy będą mogli ponownie zasiąść na widowni najwcześniej wiosną przyszłego roku, o ile nie pojawią się kolejne opóźnienia.
A teraz najważniejsze: koszt modernizacji wnętrza teatru przekroczył już 25 milionów złotych, natomiast wartość całej inwestycji wraz z elewacją wynosi ponad 32,5 miliona złotych!
To ogromne publiczne pieniądze, a mieszkańcy wciąż nie znają ostatecznego terminu zakończenia inwestycji.
Nie wystarczy kolejny komunikat o problemach z dokumentacją, niespodziankach odkrytych podczas remontu czy specyfice zabytkowego obiektu.
Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, kto odpowiada za przygotowanie inwestycji, dlaczego harmonogram po raz kolejny okazał się nierealny i czy kolejne opóźnienia będą oznaczały również dodatkowe wydatki z miejskiej kasy.
Bo w tej historii nie chodzi już wyłącznie o remont teatru. Chodzi o sposób zarządzania wielomilionową inwestycją finansowaną z publicznych pieniędzy i odpowiedzialność za składane mieszkańcom deklaracje.
I jeszcze jedno pytanie: czy władze Świdnicy potrafią dziś zagwarantować, że wiosną 2027 roku teatr rzeczywiście zostanie otwarty?
A może mieszkańcy usłyszą o kolejnym aneksie?
Źródło: Swidnica24.pl, „Kolejny aneks podpisany. Finał remontu świdnickiego teatru wciąż daleko”



