Z informacji jakie udało nam się uzyskać chłopiec od urodzenia obciążony był chorobą kardiologiczną. Kilka dni po porodzie był operowany. Kolejne zabiegi miały odbyć się w 6 miesiącu życia niemowlaka oraz po skończeniu przez niego dwóch lat. Później Alan miał szansę na normalną egzystencję.
– Ze wstępnych wyników z przeprowadzonej sekcji zwłok wiadomo już, że przyczyną śmierci dziecka była niewydolność krążeniowo-oddechowa. Pobrano próbki do dalszych analiz. W trakcie prowadzenia przez nas postępowania pojawił się zarzut, że karetka pogotowia przyjechała zbyt późno. To także będziemy ustalać – mówi Marek Rusin, prokurator rejonowy.
Karetka przyjechała za późno?
<img class=" size-full wp-image-78853" src="http://damiinfo.pl/wp-content/uploads/2016/08/c1ae9cb830520dae169548388514d72e.jpg" alt="" width="550" height="335" />ŚWIDNICA. Świdnicka prokuratura zbada czy karetka pogotowia wezwana do 8-miesięcznego Alana ze Świdnicy nie przyjechała za późno i chłopca można było uratować. Przypomnijmy, że dziecko zmarło 26 lipca na niewydolność krążeniowo-oddechowa w następstwie choroby kardiologicznej.



