Tak wygląda kask po uderzeniu pioruna.

W Górach Izerskich doszło do dramatycznego zdarzenia. Kobieta została porażona piorunem, a jej serce przestało bić. O życiu poszkodowanej zdecydowały minuty i ludzie, którzy nie stali bezczynnie.
Świadkowie natychmiast rozpoczęli resuscytację. W schronisku bez wahania użyto defibrylatora AED. Następnie walkę o życie przejęli ratownicy GOPR oraz zespół ratownictwa medycznego. Dzięki błyskawicznej reakcji wszystkich zaangażowanych udało się przywrócić krążenie i dać kobiecie szansę na powrót do zdrowia.

Ogromne brawa dla turystów i świadków zdarzenia. To właśnie ich wiedza, odwaga i natychmiastowe działanie były pierwszym ogniwem łańcucha ratunkowego.
Słowa uznania należą się również ratownikom GOPR Karkonosze oraz zespołowi Pogotowia Ratunkowego w Jeleniej Górze za profesjonalną akcję i skuteczną współpracę.
Ta historia pokazuje, że pierwsza pomoc naprawdę ratuje życie. Nie jutro. Nie kiedyś. Tu i teraz.
Udostępnijcie ten post. Być może dzięki temu ktoś zapisze się na kurs pierwszej pomocy albo następnym razem nie zawaha się rozpocząć resuscytacji.
ZDJĘCIE: Konrad Biela / GOPR Karkonosze



