Wałbrzyska sortownia odpadów znalazła się w centrum jednej z największych spraw gospodarczych prowadzonych przez świdnicką prokuraturę. Według śledczych przy inwestycji wartej dziesiątki milionów złotych mogło dojść do ustawiania warunków przetargów, a wśród oskarżonych są byli przedstawiciele miejskiej spółki MZUK.

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy skierowała do Sądu Okręgowego w Świdnicy akt oskarżenia przeciwko 11 osobom w sprawie domniemanych zmów przetargowych związanych z budową linii technologicznych do sortowania odpadów dla spółek komunalnych. Jednym z głównych wątków śledztwa jest inwestycja realizowana dla wałbrzyskiej spółki komunalnej.

➡️ Wśród oskarżonych są byli przedstawiciele wałbrzyskiej spółki komunalnej MZUK. Chodzi o byłego prezesa Bogdana S. oraz kierownika inwestycji Jerzego B.

➡️ Śledczy twierdzą, że uzgodnienia miały następować już na etapie projektowania inwestycji. Firma, która później startowała w przetargu, miała wcześniej uczestniczyć w przygotowaniu rozwiązań technologicznych, a następnie wymagania przetargowe miały być tak opisane, by ograniczyć konkurencję.

➡️ Prokuratura wskazuje, że inwestycje realizowane w ramach tych postępowań otrzymały unijne dofinansowanie za pośrednictwem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Łącznie ponad 37 mln zł może być zagrożone obowiązkiem zwrotu przez objęte sprawą podmioty komunalne. Prokuratura nie podała jednak, jaka część tej kwoty dotyczy konkretnie Wałbrzycha.

❗️Według ustaleń śledczych przedstawiciele firmy zajmującej się dostawą i montażem linii sortujących odpady mieli uzgadniać warunki przyszłych przetargów z reprezentantami jednostek komunalnych, w tym z Wałbrzycha. Prokuratura twierdzi, że specyfikacje przetargowe były przygotowywane w taki sposób, aby w praktyce spełniał je tylko jeden wykonawca.

Wśród oskarżonych znalazło się dziewięć osób związanych z jednostkami komunalnymi z Wałbrzycha, Bielska-Białej, Płońska i Wierzawic. Zarzuty obejmują m.in. udział w zmowach przetargowych, wyrządzenie znacznej szkody majątkowej, wyłudzenie środków publicznych oraz składanie fałszywych oświadczeń dotyczących relacji z wykonawcą.

Na tym etapie postępowania prokuratura nie przesądza o winie oskarżonych. Ostateczne rozstrzygnięcie należeć będzie do Sądu Okręgowego w Świdnicy.