Wałbrzyska sortownia odpadów znalazła się w centrum jednej z największych spraw gospodarczych prowadzonych przez świdnicką prokuraturę. Według śledczych przy inwestycji wartej dziesiątki milionów złotych mogło dojść do ustawiania warunków przetargów, a wśród oskarżonych są byli przedstawiciele miejskiej spółki MZUK.

Prokuratura Okręgowa w Świdnicy skierowała do Sądu Okręgowego w Świdnicy akt oskarżenia przeciwko 11 osobom w sprawie domniemanych zmów przetargowych związanych z budową linii technologicznych do sortowania odpadów dla spółek komunalnych. Jednym z głównych wątków śledztwa jest inwestycja realizowana dla wałbrzyskiej spółki komunalnej.
Wśród oskarżonych są byli przedstawiciele wałbrzyskiej spółki komunalnej MZUK. Chodzi o byłego prezesa Bogdana S. oraz kierownika inwestycji Jerzego B.
Śledczy twierdzą, że uzgodnienia miały następować już na etapie projektowania inwestycji. Firma, która później startowała w przetargu, miała wcześniej uczestniczyć w przygotowaniu rozwiązań technologicznych, a następnie wymagania przetargowe miały być tak opisane, by ograniczyć konkurencję.
Prokuratura wskazuje, że inwestycje realizowane w ramach tych postępowań otrzymały unijne dofinansowanie za pośrednictwem Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Łącznie ponad 37 mln zł może być zagrożone obowiązkiem zwrotu przez objęte sprawą podmioty komunalne. Prokuratura nie podała jednak, jaka część tej kwoty dotyczy konkretnie Wałbrzycha.
Według ustaleń śledczych przedstawiciele firmy zajmującej się dostawą i montażem linii sortujących odpady mieli uzgadniać warunki przyszłych przetargów z reprezentantami jednostek komunalnych, w tym z Wałbrzycha. Prokuratura twierdzi, że specyfikacje przetargowe były przygotowywane w taki sposób, aby w praktyce spełniał je tylko jeden wykonawca.
Wśród oskarżonych znalazło się dziewięć osób związanych z jednostkami komunalnymi z Wałbrzycha, Bielska-Białej, Płońska i Wierzawic. Zarzuty obejmują m.in. udział w zmowach przetargowych, wyrządzenie znacznej szkody majątkowej, wyłudzenie środków publicznych oraz składanie fałszywych oświadczeń dotyczących relacji z wykonawcą.
Na tym etapie postępowania prokuratura nie przesądza o winie oskarżonych. Ostateczne rozstrzygnięcie należeć będzie do Sądu Okręgowego w Świdnicy.



